//////

Archive for the ‘Budżet czasu’ Category

W PRACACH NAUKOWCÓW

czwartek, Wrzesień 22nd, 2016

Ostatnimi laty w wielu pracach socjologów, ekonomistów, urbanistów i polityków społecznych .pojawia się problematyka gospodarowania czasem jako kategoria, za pomocą której po­dejmuje się próby opisu i wyjaśniania ludzkich zachowań. Coraz częściej wychodzi’ się bowieim z założenia, że czas, a ściślej — sposób jego wydatkowania może pełnić funkcję syntetycznego miernika dla wielu, zazwyczaj trudnych do zoperacjonalizowania kategorii teoretycznego opisu rzeczywistości społecznej. Uważa Się, że czas może do pewnego stopnia pełnić rolę takiego mier­nika, jak np. pieniądz w ekonomii. Porównanie to jest być może nieco przesadne, ale dotychczasowe próby okazały się na tyle zachęcające, że uzasadnione jest ich kontynuowanie. Podstawowym źródłem danych o zasobach wydatkowania cza­su są badania znane pod nazwą „budżetu czasu”, albo też „bi­lansu czasu”. W dalszych partiach niniejszej pracy zastaną omó­wione m.in. podstawowe założenia metodologiczne, przyjmowane przy tego typu badaniach.

NAJOGÓLNIEJSZA DYREKTYWA

czwartek, Wrzesień 1st, 2016

Tutaj wystarczy stwierdzić, iż za naj­ogólniejszą dyrektywę metodologiczną przyjmuje się na ogół dą­żenie do możliwie precyzyjnego ustalenia rozmiarów czasu wy­datkowanego na określone rodzaje czynności. W wielu badaniach poprzestaje się na prostym gromadzeniu rejestrowanych faktów. W tego typu podejściu uzyskuje się je­dynie odpowiedź na pytanie: „Jaki jest stan rzeczy?” W nie­których jedynie przypadkach podejmuje się próbę przekroczenia prostej faktografii i uzyskania odpowiedzi na dwa następne, py­tania: „dlaczego zaobserwowany stan rzeczy jest taki, a nie in­ny?” oraz „co z owego ustalonego empirycznie stanu wynika?”Poszukiwanie odpowiedzi na te pytania wymaga sformułowa­nia pewnej teorii, a przynajmniej — przyjęcia pewnych założeń teoretycznych, które stanowiłyby płaszczyznę interpretacji da­nych empirycznych.

MIMO OGROMNEGO NACISKU

środa, Sierpień 24th, 2016

W dotychczasowej praktyce badawczej studia nad budżetem czasu pełniły przede wszystkim funkcje poznawcze (z reguły na najniższym szczeblu ogólności). W ostatnich wszakże latach wzrasta, choć nie bez trudności, zainteresowanie budżetem cza­su jako narzędziem diagnozy społecznej. Polityka społeczna od­krywa stopniowo użyteczność tego narzędzia, socjologia przy­swaja sobie możliwości penetrowania różnorodnych zjawisk spo­łecznych poprzez budżet czasu, ale ciągle jeszcze problematyka ta znajduje się w naszym kraju poza głównym nurtem zaintere­sowań decydentów.Mimo ogromnego nacisku potrzeb społecznych, mimo braków i dysproporcji przestrzennych w rozmieszczeniu infrastruktury wypoczynkowej, mimo wielu niedostatków w organizacji życia publicznego, które w sposób równie nieodwracalny co bezuży­teczny pochłaniają ludziki czas, i wreszcie mimo coraz bardziej widocznego — w pewnych kategoriach społecznych — braku umiejętności korzystania ze wszystkich możliwości, jakie daje czas wolny, ciągle jeszcze panuje przekonanie, że problemy te mają — w hierarchii priorytetów polityki społecznej znaczenie drugorzędne, jeśli w ogóle nie są one przedwczesne.

W MYŚL PRZEKONANIA

wtorek, Sierpień 23rd, 2016

W myśl te­go przekonania wystarczy, aby rodziny dysponowały odpowied­nim dochodem i aby czas pracy był stopniowo skracany, a reszta „dokona się sama”. O krótkowzroczności takiego podejścia prze­konały się kraje bardziej od Polski zaawansowane gospodarczo, których ludność dysponuje większymi zasobami wolnego czasu. Doświadczenia te prowadzą do wniosku, iż brak spójnej i doj­rzałej polityki społecznej w sferze czasu wolnego, lub szerzej w sferze gospodarowania czasem, a także niedostatek pogłę­bionych diagnoz społecznych doprowadzi do powtórzenia w na­szym kraju tych samych błędów, które popełniły kraje przecho­dzące przez analogiczny etap rozwoju społeczno-gospodarczego. W społeczeństwie rozwiniętym, do którego wszaik zmierzamy, polityka społeczna nie może koncentrować się na tradycyjnie ważnych, ale już nie jedynie ważnych zadaniach.

W FAZIE REKONSTRUKCJI

sobota, Sierpień 20th, 2016

Po fazie po­wojennej rekonstrukcji i po etapie budowania ekonomicznych podstaw dalszego rozwoju wchodzimy stopniowo w fazę roztooju kullturalno-socjalnego (by użyć określenia zaproponowanego przez A. Sicińskiego). Jedną z zasadniczych kwestii będzie m.in. i to, jakie będą dominować style życia, jak ukształtują się po­trzeby wypoczynkowe ludności, w jakim kierunku pójdą prze­miany we wzorach wykorzystywania -czasu.W interesie państwa leży stworzenie takich warunków życia, w ramach których możliwe byłoby .zaspokajanie potrzeb intelek­tualnych, estetycznych i ludycznych człowieka, zaś z drugiej .strony — zredukowanie apatii społecznej, eliminowanie sytuacji, które określa się mianem „patogennych”, wykorzystanie tych walorów czasu wolnego, które sprzyjają wzrostowi kultury pra­cy i kultury życia codziennego i wreszcie — co równie ważne rozwinięcie tych funkcji wypoczynku, które szybciej i sku­teczniej usuwają lufo obniżają negatywne skutki zdrowotne pra­cy i które — ogólniej – przyczyniają się do poprawy zdrowot­ności społeczeństwa.

W INTERESIE POSZCZEGÓLNYCH LUDZI

piątek, Sierpień 5th, 2016

W interesie poszczególnych ludzi leży dysponowanie możli­wością gospodarowania swoiim czasem w sposób możliwie blisfki odczuwanym aspiracjom, a nade wszystko — realnym potrze­bom, które bywają tłumione równie silnie przez nacisk koniecz­ności życiowych, jak i przez brak społecznych przesłanek, sprzy­jających bardziej racjonalnej — z punktu widzenia jednostko­wych potrzeb i aspiracji — organizacji budżetu czasu.We współczesnych warunkach życia czas jest dobrem szcze­gólnie cennym. Ale zarazem jest to dobro często wydatkowane na jałowe zajęcia. Redukcja tego typu sytuacji mieści się w kom­petencjach politylki społecznej, której podstawowym celem jest nasycanie humanistycznymi treściami stechnicyzowanej drogi rozwoju naszego kraju.Zróżnicowane warunki życiowe poszczególnych ludzi, wią­żące się przede wszystkim z ich miejscem w strukturze społecz­nej, powodują odpowiednie zróżnicowanie potrzeb i aspiracji.